Pomoce naukowe: Model przekrojowy maszyny parowej

Z Technique.pl
Skocz do: nawigacja, szukaj

Model przekrojowy maszyny parowej

Odrestaurowane modele DSC02554.JPG

DSC02549.JPG

Ponieważ model ten występuje dość powszechnie, stwierdziliśmy, że zasługuje na oddzielny rozdział. maszyna ta nie miała co prawda tylu odmian, ale jakby się dokładnie przyjrzeć, to jest ciekawa z innego powodu. Ponieważ kadłub i mechanizm korbowy wyglądają bardzo solidnie, to od razu pojawia się pokusa, aby z modelu przekrojowego zrobić z powrotem model nie przekrojowy. Wystarczy w tym celu wykonać nowy cylinder, tłok i suwak. Oczywiście zrobiliśmy tak i my... Okazało się, że aby maszyna pracowała poprawnie trzeba by poprawić łożyskowanie wału, które do kręcenia przekroju korbką jest OK ale do płynnej pracy niekoniecznie. Z kolei, aby maszynka wyglądała atrakcyjnie i nie utraciła stylu trzeba by zrobić cylinder w stylu reszty, a to już nie jest takie proste. Zaczęliśmy to realizować, ale trwa to już sporo czasu. Przy okazji odnawiania maszyn okazało się, że w niektórych z nich (tych wcześniej wyprodukowanych rzecz jasna) pod paskudną farba olejną pokrywająca postument kryje się zupełnie ładne drewno. Modele te w wersji pracującej zdarzają się bardzo rzadko, ostatni oferowany był na allegro dobrych kilka lat temu.



Czasem udaje się je znaleźć na oferowane na rynku niemieckim, a ta którą tam znaleźliśmy ma nietypowo wykonana korbę , można też tradycyjnie odnaleźć pewne podobieństwo do maszyny firmy Hema


12.jpg

Modele te charakteryzują się dobrą dokładnością w wykonaniu i odwzorowaniu rzeczywistych obiektów oraz całkiem wysoką jakością wykonania. Najlepszym tego dowodem jest to, że dotrwały do naszych czasów. Oczywiście przez lata ulegały dekompletacji, ale generalnie zachowały się w dobrym stanie.

Podstawowe wady: W nowszych modelach, w których pocieniano grubość scianek odlewów, potrafią one samoistnie pękać. Elementy wykonane z tworzyw sztucznych (głównie koła zębate) potrafią pękać od naprężeń wywołanych wiele lat wcześniej na skutek błędów montażu.



Tekst przygotowali: dr inż. Maciej Tułodziecki, mgr inż. Szymon Dowkontt

Powrót