Tadeusz wajchę przełóż czyli rzecz o zwrotnicach: Różnice pomiędzy wersjami
(→Praktyczna realizacja) |
(→Praktyczna realizacja) |
||
| Linia 306: | Linia 306: | ||
===Cewki=== | ===Cewki=== | ||
| + | |||
| + | [[File:hoejspaendingstransformator-1.jpg|256px]] | ||
==Zwrotnice pasywne posumowanie== | ==Zwrotnice pasywne posumowanie== | ||
Wersja z 10:47, 25 sty 2026
Spis treści
- 1 Wstęp
- 2 Zwrotnica pasywna
- 3 Zwrotnica Aktywna
Wstęp
Tekst który powstał w ubiegłym roku a dotyczący głównie mojego coming outu zawierał mały fragmencik dotyczący zwrotnic (zwrotnic prądowych) w kolumnach. Właściwie pretekstem było zdumienie nt. tworzenia kabloentuzjazmu podczas gdy tego zjawiska (czyli stosowania przewodów głośnikowych sensu stricte) mogłoby w ogóle nie być.
Wspomniałem tam o ALSO czyli Active Loudspeakers System Organisation. Do dziś dobrze pamiętam tezy tego archiwalnego artykułu bodajże z HiFi Answers z roku 1978. Streszczając maksymalnie autor dziwi się jak to jest, że bardzo wyrafinowany sygnał ze wzmacniacza, wypieszczony przez tranzystory Mos-Fet, wypielęgnowany w A-klasie nagle wpuszcza się do środowiska kłębków drutu i butelek lejdejskich :)
Umówmy się, że będąc konsekwentny jako nie pijący wody prosto z kranu (czyli nie posługujący się napięciem zasilania saute z gniazdka) nie powinienem też ugotowej potrawy podawać na nocniku (w nocniku ? ). No, ale część użytkowników drogich klocków jest konsekwentna inaczej czego nie potępiam, lecz dziwi mnie to tylko...
No dobrze przejdźmy zatem do rzeczy.
Jeśli kolumna głośnikowa czy jak kto woli zespół głośnikowy składa się z kilku głośników to wymaga kogoś (czegoś) co podpowie głosnikom kiedy mają grać. Bez tej podpowiedzi głośnik nisko tonowy może próbować odtwarzać wysokie tony (co wszakże nie wywoła skutków akustycznych) a wysokotonowy może próbować odtwarzać tony niskie, co może "poważnie zaszkodzić jego życiu lub zdrowiu" czyli może takiej próby nie przeżyć.
Na razie na roboczo pozostańmy przy kolumnie dwudrożnej czyli układzie nisko-tonowy - wysokotonowy. Potrzebujemy urządzenia, które odetnie tony wysokie od głośnika nisko-tonowego i odwrotnie tony niskie od wysokotonowego. Tak naprawdę to zwykle dla bezpieczeństwa pracy wystarczy tylko filtr dla wysokotonowego...
Parę zdań o drganiach
Dla zrobienia dalszego przybliżenia przyjrzymy się teraz głośnikowi i zagadnieniu drgań mechanicznych jako takich. Używając języka szkoły podstawowej zdefiniujemy na początek układ drgający. W największym uproszczeniu składa się on z ciężarka i sprężynki czyli ogólnie mówiąc masy umieszczonej na sprężynie. Taki układ wprawiony w ruch zaczyna drgać z określoną częstotliwością czyli wychyla się góra dół określona ilość razy w jednostce czasu. Ta częstotliwość jest charakterystyczna i niepowtarzalna dla konkretnego układu drgającego. W oczywisty sposób zależy od masy drgającej i sztywności sprężystości, na której ta masa spoczywa.
Określając to bardzo z grubsza beletrystycznie to częstotliwość drgań własnych jest proporcjonalna do sztywności i odwrotnie proporcjonalna do masy. Ponieważ zależnośc nie jet liniowa to pisze proporcjonalna a nie wprost proporcjonalna. Innymi słowy maleje wraz z masą i rośnie wraz ze sztywnością.
Dla "tropicieli różnic", który posługują się wzorami można to zapisać ściśle...
We wzroku występuje jeszcze współczynnik proporcjonalności zawierający liczbę Pi
π ≈ 3,14
a w wrsji audiofilskiej pisane jest złotymi literami i wynosi
π ≈ 3,141592 653589 793238 462643 383279 502884 197169 399375 105820 974944 592307 816406 286208 998628 034825 342117 067982 148086 513282 306647 093844 609550 582231 725359 408128 481117 450284 102701 938521 105559 644622 948954 930381 964428 810975 665933 446128 475
Teraz myślowo zrobimy mały krok do przodu i drgania swobodne zastąpimy drganiami wymuszonymi, wszak prąd elektryczny pulsujący w cewce głośnika z wielką bezwzględnością wymusza na nim ruch. Z jaką to czyni częstotliwością ? Ano z taka jak podpowiada mu wzmacniacz...
Rezonans
Co stanie się jeśli wzmacniacz nieopatrznie zacznie pobudzać głośnik sygnałem, którego częstotliwość zgodzi się z częstotliwością własną głośnika ???
Wystąpi zjawisko rezonansu
To zjawisko jest znane od dawna. Zajrzyjmy do podręcznika fizyki dla podstawówki z roku 1965 :)
Zjawisko rezonansu mechanicznego bywa niekiedy tragiczne w skutkach. Oto w 1850 r. w miejscowości Angers we Francji zawalił się duży most, gdy maszerowała po nim kolumna żołnierzy, zachowująca krok marszowy. Rysunek pokazuje rozmiar tej katastrofy. Od tego czasu regulaminy wojskowe nakazują, aby przechodzenie przez mosty zwartych grup ludzi odbywało się krokiem dowolnym. Bardzo często załamują się stropy i fundamenty na skutek rezonansu z pracującymi maszynami. Kadłuby statków', samolotów, samochodów są szczególnie narażone na trwałe uszkodzenia spowodowane rezonansem mechanicznym. Obecnie konstruktorzy opanowali już umiejętność zapobiegania skutkom rezonansu, ale zawsze ze zjawiskiem tym trzeba się liczyć przy opracowywaniu nowych konstrukcji.
Powyższe pokazuje że zjawisko rezonansu (a raczej zjawisko UNIKANIA rezonansu) jest kluczem przy projektowaniu zwrotnic i szerzej mówiąc kolumn głośnikowych w ogóle.
Dla uzupełnienia warto by dodać, że w układach drgających często uwzględniamy tłumienie, lecz uwaga ta ma na tym etapie sens jedynie porządkowy.
Wytwarzanie i rozdział mocy
Drugim ważnym elementem będzie oszacowanie jak kolumna (zespół głośnikowy) oddaje moc do otoczenia.
W tym celu zrobimy banalnie prosty szkic mający na celu uświadomienie zjawiska a nie dokładne rozważania ilościowe.
Wytwarzanie mocy, którą potem odbiera ucho to nic innego jak pompowanie powietrza po to, aby wywołać w nim ruch falowy. Ponieważ rzecz odbywa się w środowisku płynu (przypominam płyn to ciecz lub gaz a gaz to np. powietrze) to opis matematyczny mocno się komplikuje więc na tym etapie odpuszczamy go sobie. Na osi pionowej mamy moc wytwarzana przez zespół głośnikowy czyli kolumnę wyrażoną w procentach. Na osi poziomej mamy częstotliwość i ze względu na szeroki zakres 20 - 20000 ma ona skalę logarytmiczną.
Jeżeli zapytamy ile mocy przenosi głośnik nisko-tonowy to okaże się, że zależnie od częstotliwości podziału jest to co najmniej kilkadziesiąt procent. To wiele tłumaczy i wyjaśnia dlaczego głośniki są zbudowane tak jak są. Co do głośników wysoko-tonowych (na razie na roboczo mówimy tylko o kolumnie dwu-drożnej) to jak widac przenoszą one co najwyżej kilka - kilkanaście procent mocy akustyczne generowanj przez kolumnę.
To tłumaczy cudowne przyrosty mocy głośników wysokotonowych produkowanych np przez Koncern Tysiąclecia w Wielkopolsce. Głośnik, który jako szerokopasmowy (czyli bez zwrotnicy) ma 5-10 wat jako wysokotonowy staje się głośnikiem przeznaczonym do zespołu głośnikowego o mocy 60-80W Skąd ten sukces ? To właśnie tłumaczy wspomniany wykres. Głośnik dzięki ograniczeniu zwrotnicą przenosi tylko ułamek mocy całego zespołu głośnikowego, ale jako jego dana techniczna podawana jest moc całego zespołu... Całkiem to sprytne, ale bywają i skuchy. Koncern produkujący zestaw wzmacniacz- tuner o nazwie Meluzyna robił do niego kolumny wyposażone we francuskie głośniki wysokotonowe. Głośniki nie cieszyły się dobrą opinia bowiem padały jak muchy. Dopiero wymiana ich na pierwsze polskie kopułki dawała remedium i gwarancję długoletniej sprawnej pracy składającej się z samych sukcesów.
Czy to znaczy, że znowu Francuzi chcieli nas nabić w butelkę ? Niekoniecznie...
Tweeter TW 8 był określany mianem supertweeter i wymagał podziału na wyższych częstotliwościach niż w typowej dwudrożnej kolumnie. Tak zastosowane Audaxy TW8 są wieczne :) Wykres uzmysławia jak podniesienie częstotliwości podziału zmniejsza moc generowaną przez głośnik. Dodatkowo też odsuwa jego zakres pracy powyżej rezonansu własnego.
Co na to sztuczna inteligencja ?
Audax TW 8 B to wysokiej klasy głośnik wysokotonowy (tweeter) z aluminiową membraną o grubości 50 mikrometrów. Charakteryzuje się doskonałą reprodukcją dźwięku i dobrą liniowością w zakresie wysokich częstotliwości, sięgającą nawet 40 kHz. Jest to komponent typu "tweeter" przeznaczony do zaawansowanych systemów audio.
Zwrotnica pasywna
W tej części zamierzam się w znacznej mierze oprzeć na klasyce klasyki czyli książce doc.mgr inż Aleksandra Witorta "Głosniki i Zespoły Głosnikowe"
Dlaczego tak ?
- Ponieważ jest to książka pisana eleganckim językiem, bez dziwacznych naleciałości mających podkreślać fachowość współczesnych autorów.
- Ponieważ odpowiada mi sposób myślenia i prowadzenia wywodów używany w tej książce.
- Ponieważ nie jest to książka DIY, tylko została napisana pod nadzorem profesjonalnych redaktorów i wydana przez renomowane wydawnictwo.
- Ponieważ (dzięki powyższemu) nie ma ryzyka natykania się raz po raz na błędy ortograficzne, co mnie zwyczajnie brzydzi.
- Ponieważ w tamtych czasach nie było lobbingu i pewne tezy i osądy uważam za uczciwe.
- Ponieważ czuję pewną solidarność zawodową z Docentami :)
Jak zwrotnica
Skoro już wiemy, że istnieją przynajmniej dwie przesłanki aby w zespole głośnikowym głośniki były "zarządzane" przez zwrotnicę to zróbmy kolejne przybliżenie. Na razie rozważamy zestaw dwudrożny więc w pierwszym ruchu możemy głosnik niskotonowy puścić wolno niech sobie gra dopóki mu starczy możliwości. Oczywiście w pewnym momencie wraz ze wzrostem częstotliwości jego możliwości się skończą i wtedy powinien jego role przejąć głośnik wysokotonowy. Najprościej jest zatem zastosować filtr wysokoprzepustowy czyli taki, który odetnie głośni wysokotonowy od tonów niskich aby nie pozwolić mu pracować w warunkach rezonansu, oraz aby nie dopuścić do niego za dużo mocy.
Schematycznie będzie to najprostszy schemat świata :)
Aby ograniczyć głosnik wysokotonowy "od dołu" trzeba podłączyc go przez kondensator
Jaki kondensator - o tym za chwilę :)
No tak ale skoro tak chronimy wysokotonowy to co z niskotonowym... No niestety niskotonowy musi grać w zakresie rezonansu. Dzięki temu, że ma poteżną budowę i jest predestynowany do generowania dużych mocy akustycznych to po prostu daje radę. Oczywiscie rezonans nadal jest zkjawiskiem szkodliwym ponieważ ogranicza od dołu pasmo przenoszenia niskotonowego. Dzieje się tak ponieważ poczynając od częstotliwości rezonansowej jego charakterystyka opada z nachyleniem 6 dB / Oct.
Jak ma się wielkość kondensatora do częstotliwości przy której "odcina" głośnik wysokotonowy.
Pokazuje to poniższy obrazek
Dodatkowo z obrazka wynika jaki wpływ na dobór kondensatora ma oporność głośnika To istotne ponieważ trafiamy na drobną ściemę: Oporność głośnika a właściwie jego impedancję określamy przy częstości 1kHz tyle że nasz wysokotonowy przy tej częstości po prostu nie gra. No ale dla porządku trzeba się było jakoś umówić więc OK niech zostanie to 1kHz Po drugie trzeb sobie uświadomić że dokładanie do głośnika jakichś regulatorów itp. powoduje zwykle włączenie w szereg dodatkowej oporności, trzeba to więc zrobić "z głową" aby nie rozjechał się założony podział :)
Kto woli samemu policzyć jaki kondensator trzeba wykorzystac może skorzystaż z nabytej w podstawówce wiedzy w dziedzinie arytmetyki
lub skorzystać z jednego z miliona gotowych programów, które powyższy wzorek mają zaszyty w swojej wiedzy...
Ostrość podziału
Swojego czasu otarłem się o scenę podziału poborowych, którzy ubiegali się o służbę w formacjach czołgowo samochodowych. Podział odbywał się banalnie... Była ustawiona poprzeczka i kto przeszedł pod nią szedł do czołgów, a kto się nie mieścił to do samochodów, bez komputera bez zagrożenia zhakowniem systemu... :) :) :) W naszym przypadku poprzeczka czyli częstotliwość podziału jest de facto "elastyczna" ponieważ może się odbywać bardziej lub mniej stromo (gwałtownie) co ilustruje poniższy rysunek.
Na wszelki wypadek, dla pewności co do jednoznaczności pojęć, zapytaliśmy sztuczną inteligencję...
Oktawa to wszechstronne pojęcie oznaczające w muzyce interwał ośmiu stopni skali o stosunku częstotliwości 2:1 (np. 440 Hz i 880 Hz), w literaturze strofę ośmiu wersów (abababcc), w religii ośmiodniowy okres celebracji ważnej uroczystości, a także w technice (audio, elektronika) jednostkę podziału skali częstotliwości, gdzie stosunek najwyższej do najniższej częstotliwości wynosi 2.
To co zrobiliśmy do tej pory to opanowaliśmy odcinanie głośnika kondensatorem, co daje podział o nachyleniu 6dB/oct
Odcięcie niskotonowego
Odetnijmy teraz nisko-tonowy
PO CO ?
Głośnik nisko-tonowy oczywiście przenosi wyższe częstotliwości dzięki zjawisku "dzielenia się membrany" czyli podziałowi na współśrodkowe krążki, których faza ruchu jest inna. Jest tak kiedy membrana jest umownie mówiąc miękka... A co wtedy gdy membrana nie jest stożkiem lecz klockiem ze styropianu jak w przypadku legendarnego Kef B139 Zastosowanie klocka powoduje wyeliminowanie tego zjawiska, więc i głośnik nie jest skłonny odtwarzać wyższych dźwięków. Oczywiście konsekwencją jest wybór częstotliwości podziału bo dla głośnika w stylu KEF-a musi być niższy niż dla tradycyjnego głośnika zwłaszcza z mało sztywną membraną.
Swoją drogą to głośniki nisko-tonowe z natury rzeczy nie są w stanie odtworzyć tonów nisko-średnich, tak jak głośnik średnio-tonowy. Tyle, że wraz z przerzucaniem pracy na nisko-średnio-tonowy (średnio-tonowy) stawi się przed nim wyższe wymagania. Przy niskim podziale anemiczny średnio-tonowy po prostu nie poradzi sobie z większą energią jaką musi przetworzyć (pamiętacie wykres ?) Poza tym głośnik nisko-tonowy a ściślej rzecz biorąc jego "ustrój drgający" ma zdecydowanie większą masę od tego w głośniku średniotonowym, a to ma prawo przekładać się na odtwarzanie impulsów. Budując ambitne kolumny należałoby to mieć na uwadze...
W celu odcięcia głośnika nisko-tonowego od tonów średnich (wysokich) podłączymy w szereg z głośnikiem cewkę indukcyjną. Tą metodą uzyskamy najprostszą zwrotnicę dwudrożną o nachyleniu 6 dB / oct.
Pozostaje zapanować nad wartością indukcyjności cewki co można łatwo policzyć...
Oczywiście jeśli ktoś nie chce liczyć może skorzystać z poniższego nomogramu
Odcięcie niskotonowego
Odetnijmy teraz nisko-tonowy
PO CO ?
Głośnik nisko-tonowy oczywiście przenosi wyższe częstotliwości dzięki zjawisku "dzielenia się membrany" czyli podziałowi na współśrodkowe krążki, których faza ruchu jest inna. Jest tak kiedy membrana jest umownie mówiąc miękka... A co wtedy gdy membrana nie jest stożkiem lecz klockiem ze styropianu jak w przypadku legendarnego Kef B139 Zastosowanie klocka powoduje wyeliminowanie tego zjawiska, więc i głośnik nie jest skłonny odtwarzać wyższych dźwięków. Oczywiście konsekwencją jest wybór częstotliwości podziału bo dla głośnika w stylu KEF-a musi być niższy niż dla tradycyjnego głośnika zwłaszcza z mało sztywną membraną.
Swoją drogą to głośniki nisko-tonowe z natury rzeczy nie są w stanie odtworzyć tonów nisko-średnich, tak jak głośnik średnio-tonowy. Tyle, że wraz z przerzucaniem pracy na nisko-średnio-tonowy (średnio-tonowy) stawi się przed nim wyższe wymagania. Przy niskim podziale anemiczny średnio-tonowy po prostu nie poradzi sobie z większą energią jaką musi przetworzyć (pamiętacie wykres ?) Poza tym głośnik nisko-tonowy a ściślej rzecz biorąc jego "ustrój drgający" ma zdecydowanie większą masę od tego w głośniku średniotonowym, a to ma prawo przekładać się na odtwarzanie impulsów. Budując ambitne kolumny należałoby to mieć na uwadze...
W celu odcięcia głośnika nisko-tonowego od tonów średnich (wysokich) podłączymy w szereg z głośnikiem cewkę indukcyjną. Tą metodą uzyskamy najprostszą zwrotnicę dwudrożną o nachyleniu 6 dB / oct.
Pozostaje zapanować nad wartością indukcyjności cewki co można łatwo policzyć...
Oczywiście jeśli ktoś nie chce liczyć może skorzystać z poniższego nomogramu
Bardziej pod górę czyli 12 dB/oct
Skoro już wiemy ja podzielić pasmo na dwie części to zróbmy to teraz trochę "ostrzej" czyli z nachyleniem dwukrotnie większym. Potrzebujemy do tego celu więcej elementów bo dwie cewki i dwa kondensatory. Zronimy to wedle poniższego schematu:
A elementy podobnie jak poprzednio możemy dobrać wedle nomogramu
Oczzywista jeśłi ktos chce zastosować rozwiązanie mieszane czyli 6/12 dB oct to nie ma takiego zakazu
Zwrotnice trzydrożne
Zwrotnica trzydrożna to po prostu rozwinięcie zwrotnicy dwudrożnej i w pełnej wersji wygląda na schemacie tak:
Oczywiście przed konstruktorem/budowniczym kolumny otwiera się droga do tworzenia różnych kombinacji zwrtonic, co do ich "stromości" oraz co do ilości dróg, ale reguły pozostają niezmienne jak to opisano powyżej...
Stromo, stromiej i najstromiej czyli zwrotnice o wyższych nachyleniach
Ponieważ sytuacja coraz bardziej się komplikuje to przy okazji zwrotnic "bardziej stromych" posłużę się przykładem kolumn wcześniej opisywanych przy okazji tekstu o liniach transmisyjnych czyli "za co kochamy linie transmisyjne". Chodzi o kolumny PRO9TL projektu Chrisa Rogersa i zaprojektowane do nich zwrotnice. Zastosowany głośnik Kef B 139 o którym już pisałem gra nisko, ale pierwsze kłopoty odnotowuje poniżej 1 KHz więc wymaga niskiego podziału więc zwykle jest to poniżej 500Hz. Rogers proponuje 460 Hz. To nie są popularne rozwiązania ponieważ niskie podziały wymagają sporych indukcyjności a to oznacza sporo drutu i tyleż pieniędzy. Dlatego też udało się zaobserwować jak podziały niskotonowych rosły podchodząc coraz bliżej 1 kHz. W przypadku głośników o małych średnicach jest to jeszcze jakoś uzasadnione technicznie, ale dla głośników 12 calowych już nieco wątpliwe. Głośnik wysokotonowy podzielony jest na 3,4 kHz. Zastosowano zwrotnicę 18dB/oct
Zmiany fazy powodowane przez zwrotnice
W tym miejscu trzeba by powiedziec kilka słów o zmianach fazowych powodowanych przez zwrotnice. Upraszczając zagadnienie: Okazuje się że włączenie elementu biernego powoduje przesunięcie w fazie o 90 stopni To znaczyłoby, że zwrotnica 12 db/oct przesuwa fazę o 180stopni a zwrotnica 18db/oct o 270 stopni. Jak zatem podłaczyć głośnik ? Teoria mówiłaby żeby w przypadku zwrotnicy 12 dB / oct włączyć go w przeciwfazie. W przypadku przesunięcia o 90 lub 270 stopni sytuacja robi się dyskusyjna.
Odpowiedź przynosi praktyka i zdrowy rozsądek
Kolumny budujemy dla siebie podłączmy głośnik tak jak nam się bardziej podoba. To nie są kolumny dla radykalnych tropicieli różnic i czytelników kolorowych żurnali tylko dla nas do słuchania naszej ulubionej muzyki. Teoretycznie jeśli dwa położone głośniki grają w tym samym zakresie to ich oddziaływanie może się znosić lub wzmacniać. Nawet kiedyś próbowano ludziom wmówić że istotne jest ułożenie wzajemne głośników i dla poprawy fazy wykonywano "schodkowane" ścianki czołowe kolumn. Teoretycznie może słusznie ale praktycznie słabo przekonywujące.
Po drugie przy wysokich podziałach głośnika wysokotonowego jego własna pojemność zaczyna być porównywalna z małą pojemnością łączoną w szereg, a przy stromej zwrotnicy słabo sie już nad tym panuje. Stąd posługiwanie się analizatorem widma ma większy sens techniczny niż drobiazgowe dobieranie elementów...
Przećwiczyłem osobiście kiedyś ten temat chcąc dołączyć "supertweeter" podzielony na 10kHz. Efekty niesłyszalne nawet dla wprawnych audiotygrysów polujących na różnice. Jeden kondensator i wystarczy...
Można też dojść do wniosku, że zwrotnica 24db/oct dawałaby optymalny efekt... być może tak ale należałoby staranie zmierzyć efekt jej działania bo przy dużej ilości elementów zastosowanych w filtrze efekt może stać się nieprzewidywalny.
No i wreszcie jest jeszcze jeden czynnik... jak na takie stuelementowe zwrotnice patrzy wzmacniacz ? Ano niekoniecznie tak samo niektóre wzmacniacze wyraźnie "nie lubią" stuelementowych zwrotnic.
Oczywiście brzmi to irracjonalnie, ale takie rzeczy zdarzają się w technice. Dlatego konstruktorzy zamiast badać związki przyczynowo skutkowe i panować nad nimi zgodnie z teorią po prostu to ignorują obserwując jedynie efekt końcowy i starając się nad nim panować trochę na zasadzie "leczenia objawowego" W naszym przypadku patrzymy co widzi mikrofon pomiarowy i reagujemy na zaobserwowane mankamenty...
Praktyczna realizacja
Skoro już wiemy co i jak podłaczyć dla uzyskania najprostszej zwrotnicy dwudrożnej to wiemy, że jej praktyczna realizacja to włączenie w szereg z głośnikiem cewki o określonej indukcyjności (mierzonej w mH czyli milihenrach i kondensatora o pojemności mierzonej w uF czyli mikrofafadach.
W tym miejscu można otworzyć sążnistą dyskusję składającą sie z odpowiedzi na dwa pytania
- Jakie kondensatory ?
- Jakie cewki ?
Kondensatory
Co do kondensatorów to ja osobiście nie mam żadnych wątpliwości używamy "żółtków" W czasach kiedy intensywnie budowałem kolumny słowo to miału zupełnie inne znaczenie niż dziś :) Chodziło o kondensatory produkowane przez krajowy MIFLEX
Dopóki te kondensatory są dostępne jako NOS to nie mam z tym problemu...
Krótkie uzasadnienie kondensatory bipolarne są w technicznych realiach wieczne. Można skorzystać z żółtków na 160 V, ale praktyka podpowiada. że używa się takich jakie są dostępne więc nierzadko na napięcia dużo wyższe.
Kondensatory elektrolityczne mają same wady, a podstawową jest to że nie bardzo się nadają do zmiennych napięć. Ponieważ jednak przy dużych pojemnościach są stosunkowo tanie to wykorzystano proste prawo, że jak się dwa elektrolity połączy w szereg to każdy z nich umownie "robi za okładkę" kondensatora bipolarnego. Wtedy pojemność spada o połowę ale napięcie zmienne takiej "baterii" nie przeszkadza. Jak się taki układ wpakuje we wspólną najlepiej srebrną obudowę i na niej napisze elctrolitic bipolar to można wywołać wrażenie daleko idącego profesjonalizmu.
Nie wiadomo jedynie, czy wskutek tego zabiegu elektrolity przestają wysychać i tracić parametry z czasem... No, ale nie bądźmy zbyt dociekliwi :)